
Agnieszka Wrona (fot. Joanna Skoczylas)
Rozmowa z Agnieszką Wroną – nowym dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Wińsku.
Joanna Skoczylas: Proszę przybliżyć nam w paru zdaniach swoją osobę. Jakie ma Pani doświadczenie w pracy w kulturze?
Agnieszka Wrona: Szeroko pojęta kultura towarzyszy mi od zawsze. Skończyłam studia na kierunku pedagogika mediów i animacji kulturalnej. Moje doświadczenie zawodowe jest bardzo różnorodne – pracowałam jako dziennikarz, instruktor kultury, wychowawca świetlicy, pedagog szkolny, nauczyciel plastyki, zajęć artystycznych. Niezależnie od zajmowanego stanowiska jednym z moich obowiązków i jednocześnie pasją było organizowanie kulturalnego życia oraz animacja kulturalna. Poznałam tę działalność z wielu perspektyw. Pracując w Wołowskiej Gazecie Powiatowej współpracowałam z dyrektorami i pracownikami ośrodków kultury w Wołowie, Wińsku, Brzegu Dolnym. Przez trzy lata uczestniczyłam i recenzowałam życie kulturalne powiatu wołowskiego. Meandry funkcjonowania państwowej instytucji kultury poznałam pracując w Wołowskim Ośrodku Kultury jako instruktor w Dziale Organizacji Imprez. Życiową misję animatora kultury przeniosłam do Powiatowego Zespołu Szkół w Brzegu Dolnym, gdzie byłam odpowiedzialna za organizowanie życia kulturalnego, prowadzenie warsztatów dekoratorskich oraz prowadzenie szkolnej galeryjki, w której odbywały się wernisaże prac plastycznie uzdolnionych uczniów.
Co skłoniło Panią do złożenia oferty w konkursie na dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Wińsku?
Jestem osobą, która nie lubi stagnacji. W Powiatowym Zespole Szkół pracowałam 6 lat i czułam, że to już za długo. Potrzebowałam zmiany. Nie ukrywam, że to była bardzo trudna decyzja, ponieważ bardzo zżyłam się z ludźmi tworzącymi tę placówkę zarówno z współpracownikami jak i młodzieżą. To świetna szkoła, która ma nie tylko ma bardzo dobre wyniki nauczania ale także dba o to, by jak mówi młodzież – „coś się działo”.
Czy praca w charakterze dyrektora GOK-u jest Pani jedynym źródłem utrzymania?
Tak. Nie jestem zatrudniona w innej placówce, ani nie prowadzę żadnej działalności.
Jakie widzi Pani plusy i minusy działań podejmowanych przez GOK pod rządami Pani poprzednika?
Nie wydaje mi się zasadnym ocenianie przeze mnie pracy Pawła Leśko.
Jakie zadania powinien spełniać GOK na terenie naszej gminy? Nie chodzi mi o zapisy statutowe, ale o Pani wizję ich realizacji.
GOK powinien służyć mieszkańcom zapewniając im jak najszersze uczestnictwo w kulturze a także stwarzać warunki do jej tworzenia. Różnorodna i ciągle wzbogacana oferta powinna być skierowana do osób w każdym wieku. Oddalenie Wińska od dużych aglomeracji miejskich powoduje ograniczone możliwości uczestnictwa w życiu kulturalnym i naukowym tych ośrodków. Szansą jest nawiązanie współpracy np. z Wrocławskim Uniwersytetem Dziecięcym, który organizuje lekcje pokazowe i warsztaty wyjazdowe oraz organizacja jednodniowych wyjazdów do kina, teatru czy filharmonii.
W mojej ocenie GOK powinien dążyć do uaktywnienia osób starszych i wzbogacenia swojej oferty dla tej właśnie grupy. Celowym byłoby stworzenie grupy działającej w ramach Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Tutaj mogłyby się skupiać różne formy działań od robótek ręcznych poprzez gimnastykę dla seniora po naukę języków czy obsługi komputera.
Wykorzystując walory krajobrazowo-turystyczne Wińska i okolic można powołać Towarzystwo Rowerowe.
Mamy świetną bazę sportową w oparciu której mogłyby prężnie działać sekcje grupowych dyscyplin sportowych
Chciałabym nawiązać bliższą współpracę z ludźmi działającymi w świetlicach wiejskich. Trudne jest pozyskanie instruktorów, którzy zechcieliby jeździć na zajęcia do oddalonych miejscowości, czy takich gdzie nie da się stworzyć przynajmniej 10. osobowej grupy. Dobrym rozwiązaniem tego problemu jest wykorzystanie metody e-learningu, czyli prowadzenia zajęć bez konieczności obecności wykładowcy czy instruktora na miejscu. Oczywiście nie da się tego zrobić bez wyposażenia świetlic w komputery z dostępem do Internetu, projektorów i ekranów oraz wykupienia licencji na konkretne programy. Takie rozwiązanie daje szerokie możliwości – moglibyśmy organizować wykłady, prelekcje, kursy językowe jak również zajęcia ruchowe typu zumba, fitness czy tańce dla dzieci.
Czy nie przeraża Panią niski budżet tej jednostki? Jaką ma Pani receptę na skuteczne działanie w takich warunkach?
Zdaję sobie sprawę z tego, że tak niski budżet bardzo ogranicza działania. Szansę upatruję w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych, pisaniu projektów i pozyskiwaniu sponsorów. Jestem przekonana, że wiele wydarzeń można zorganizować bez pieniędzy, oczywiście przy pomocy społecznych animatorów kultury, wolontariuszy których jak zdążyłam się zorientować w gminie Wińsko nie brakuje. Czasem wystarczy, że GOK udostępni miejsce, wypożyczy sprzęt wesprze merytorycznie i po prostu pozwoli ludziom działać.
Na jaką ofertę GOK-u możemy liczyć w najbliższej przyszłości?
Kontynuowane będą wszystkie imprezy cykliczne, które już na stałe wpisały się w kalendarz GOK, które chciałabym oczywiście uświetniać i dopracować. Od połowy września uruchamiamy wszystkie dotychczas działające sekcje – nauka gry na pianinie i gitarze, sekcja fotograficzna, szachowa, teatralna, plastyczna, fitness, zumba, tańce dla dzieci, nauka języka angielskiego, chór Harfa i zespół Głębowiczanie. Nowością jest Amatorski Kabarecik, którego pierwsze spotkania już się odbyły. W GOK brakuje oferty dla osób w średnim wieku. Szukam pomysłu na to jakie powinny to być działania, bo to jest bardzo trudna do pozyskania grupa wiekowa. Wiele ośrodków kultury ma z tym problem. Jestem otwarta na sugestie, propozycje. Zapraszam wszystkich do kontaktu mailowo, telefonicznie czy osobiście. Liczę na to, że znajdzie się wiele osób, które pomogą mi we wzbogaceniu oferty Ośrodka, pobudzenia i doskonalenia działalności Amatorskiego Ruchu Artystycznego.
Pierwsza decyzja nowego dyrektora będzie dotyczyć…
Zaczęłam pracę w bardzo gorącym czasie przygotowań do obchodów tegorocznego Święta Plonów i Winobrania. I wszystkie moje decyzje były z tym związane.
Nie miałam żadnego wpływu na program imprezy, niektóre rzeczy mnie zaskoczyły. Mogłam jednak liczyć na pomoc wielu osób – pracowników GOK, Urzędu Gminy i udało się doprowadzić imprezę do końca.
Jak będzie wyglądał dzień pracy dyrektora?
Zacznę dzień pracy relaksującą 10.minutową „kawą milczką” (dużo mówię przez resztę dnia) a potem rzucę się w wir obowiązków. Na śniadanie zaserwuję sobie te mało dla mnie przyjemne, ale konieczne – biurokracja, finanse, prawne aspekty działalności. Wczesny obiad spędzę głowiąc się nad rozwiązywaniem problemów pracowniczych lub nawiązując współpracę z ludźmi, którzy w gminie Wińsko kulturę tworzą lub współtworzyć zechcą. Na deser natomiast zostawię sobie poszukiwanie dróg prowadzących do realizacji pomysłów, które chodzą mi po głowie.
A tak poważnie to wiem, że każdy dzień będzie inny. Wynika to po prostu ze specyfiki pracy w kulturze.
Agnieszka Wrona zaczęła pełnić funkcję dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Wińsku we wrześniu 2014 roku. Pierwszą imprezą zorganizowaną przez GOK pod jej kierownictwem było tegoroczne Święto Plonów i Winobrania.
- reklama -

