Tak można podsumować przebieg konkursów fotograficznego i kulinarnego (na potrawę z ziemniaków) w Pełczynie. Zarówno w tematyce zdjęć, jak i potrawach dominowały rodzime klimaty.
Świetlica tętniła życiem.Ramy okienne z gorzelni, które przeznaczone były do spalenia dostały nowe życie i posłużyły jako ramki do zdjęć- te w większości robione przez mieszkańców Pełczyna przedstawiały letnie wspomnienia, pełne słońca i radości. Taka też była atmosfera w ten czwartkowy wieczór. Gościem honorowym był Burmistrz Wołowa – pan Dariusz Chmura, który oprócz roli jurora pełnił rolę sponsora – ufundował główną nagrodę w konkursie kulinarnym – frytkownicę. Oprócz niego ziemniaczane specjały oceniał ksiądz, który mocno wspiera działania integrujące pełczyńską społeczność. Dla mieszkańców była to kolejna okazja, by się po prostu spotkać i pogadać – tym bardziej, że posiadają w pełni wyposażoną świetlicę, której drzwi są zawsze otwarte na podobne inicjatywy.
Mało kto wie, ale w ciągu ostatniego roku już ósmy raz mieszkańcy tej wsi spotykają się w świetlicy przy okazji działań organizowanych przez panią Ewę Grobelną. Angażują one zarówno dzieci (puszczanie baniek, malowanie), młodzież (taniec irlandzki) jak i dorosłych (konkursy kulinarne, fotograficzne), dlatego tym bardziej cieszy nas, że bez żadnego dofinansowania i pomocy z zewnątrz jednej osobie udaje się robić takie fantastyczne rzeczy. Można? Można!
- reklama -



