Wińsko - Informacje

Wydarzenia z terenu gminy Wińsko. Społeczność, urzędy, organizacje pozarządowe, kultura, rozrywka i sport.

  • Wiadomości
  • Referendum
  • Edukacja
  • Społeczność
  • Dom
  • Sport
  • Nasze sprawy

Bociany i miłosierdzie

8 października 2016 · Wojciech Medyński Leave a Comment

Bociany jak to bociany, przylatują i odlatują. Można z tego zrobić wstęp do niejednej pięknej historii. Pięknej, jeśli się jej później nie zepsuje.

***

Andrzeja poznałem jeszcze w szkole średniej. Jeździliśmy do szkoły jednym pociągiem – piętrusem, który pokonywał 40 kilometrów w prawie półtorej godziny. Już wtedy często rozmawialiśmy o tym co dla nas ważne. Snuliśmy plany na dorosłe życie. Po maturze każdy z nas poszedł w swoją stronę i straciliśmy ze sobą kontakt.
Przed trzema laty wpadliśmy na siebie w lubińskiej galerii. Właściwie to Andrzej na mnie wpadł. Ja go nie poznałem. Łysy facet z jakimś trochę znajomym wyrazem twarzy, obok niego zupełnie nieznana mi kobieta i dwójka rozbawionych czymś dzieci. Dopiero po wymianie kilku zdań wszystko stało się jasne. Od tamtego spotkania co jakiś czas odwiedzam Andrzeja i jego rodzinę w podlubińskiej wsi i rozmawiamy prawie jak za szkolnych lat. Brakuje tylko klekotania piętrusa i trochę się zmieniły poruszane przez nas tematy. Kiedyś nikt z nas nie wspominał o polityce. Dzisiaj polityka wypełnia znaczącą część naszych rozmów. Zarówno ta ogólnopolska jak i lokalna, samorządowa.
Andrzej dobrze zna sytuację w naszej gminie. Wie, że praktycznie w każdej dziedzinie poza bezrobociem gramy ogony, a ludzie po ostatnich wyborach samorządowych podzielili się jak nigdy dotąd. Wypomniał mi to zresztą w sobie tylko właściwy sposób. Podczas rozmowy o podziałach, które powstały ostatnio pomiędzy Polakami rzucił w moją stronę – Mówiłeś, że tak z wami źle, a ja widzę, że cała Polska bierze z was przykład.

***

bociany

Bociany są ptakami stadnymi. W dużych grupach przemierzają tysiące kilometrów, a w gniazdach wzajemnie się sobą opiekują, pielęgnują, muskają. Bociany rzadko ze sobą walczą. Do krótkich bójek dochodzi podczas wspólnego żerowania, a dłuższe potyczki wynikają właściwie tylko z rywalizacji o gniazdo.

***

Tydzień temu zadzwoniła do mnie koleżanka i oznajmiła, że kupiła w kościele egzemplarz Nowego Życia, w którym nasza pani wójt żali się, że dożynki w jednej z gminnych parafii udały się bardziej od dożynek gminnych*.
Trochę nie mogłem w to uwierzyć. Pani wójt w tytułach z zasięgiem przekraczającym granice naszego powiatowego piekiełka zazwyczaj starała się pisać rzeczy dobre i o sobie (to wiadomo), i o gminie. Nawet halę sportową postawioną przez znienawidzonego przez siebie kontrkandydata do fotela określiła w którymś ze swoich felietonów przymiotnikiem „bardzo piękna”.
Poprosiłem koleżankę o zdjęcie lub skan artykułu i już po chwili mogłem przeczytać jego tekst na ekranie telefonu. No cóż. Może nie do końca, ale koleżanka miała rację.

Pani wójt w Nowym Życiu zarzuca proboszczowi jednej z miejscowych parafii (po terminarzu organizowanych imprez łatwo się domyślić której) wciąganie parafian w swoje antypatie, niechęci i słabości, wyznaczenie terminu imprezy parafialnej tak, żeby do kogoś nie pójść lub kogoś nie zaprosić, a nawet nieprzesłanie wieńca parafialnego na konkurs gminny, żeby samorządowe obchody wypadły biedniej niż kościelne. W podsumowaniu pani wójt deklaruje przywiązanie do symboli miłosierdzia, zdobiących co roku dożynkowe wieńce.

W przeszłości przekonałem się, że i mieszkańcy miejscowości, w której odbyły się dożynki gminne i wytykani przez panią wójt parafianie potrafią się dobrze zorganizować.
Nie wiem, która ze wspomnianych w Nowym Życiu imprez bardziej się udała. Nie ma to w sumie żadnego znaczenia. Ważne jest to, że żadnej zbieżności dat nie było, imprezy odbyły się w dwóch różnych dniach i każdy mógł w nich uczestniczyć oraz to, że po podzieleniu mieszkańców gminy władza zaczyna wtykać kij również w parafialne mrowiska.
Jak można publicznie strofować jakąkolwiek grupę mieszkańców tylko dlatego, że jej się coś udało? I co to ma wspólnego z miłosierdziem, wspomnianym przez panią wójt w felietonie?

***

Bociany muszą z nas mieć niezły ubaw.


* Felieton „Jesień” Jolanty Krysowatej-Zielnicy (sprawującej funkcję Wójta Gminy Wińsko) zamieściło Dolnośląskie Pismo Katolickie „Nowe Życie” w Nr 10/499 z października 2016 r.

 

- reklama -

 

Udostępnij:

  • Tweet

Filed Under: Nasze sprawy Tagged With: bociany, dożynki

Przeczytaj również

Wywiad z artystami męskiego chóru z Wińska

Pola Nadziei 2017 w gminie Wińsko [wideo]

O lubiąskim spektaklu „Kobiety u grobu”. Wywiad z Bożeną Dudzińską [wideo]

Wielki Piątek w Krzelowie. Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do grobu [wideo]

Blade Pojęcie jedzie na Błazenadę

- reklama -

Urzędy i instytucje

  • Urząd Gminy
  • GOK
  • Policja
  • Poczta

Dla mieszkańców

  • Wywóz odpadów

WINSKO.EU

  • Kontakt
  • Współpraca
  • Polityka Prywatności
  • Prawa autorskie

Copyright © 2026 WINSKO.EU

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Więcej o cookies w Polityce Prywatności serwisu. Akceptuję
Polityka Prywatności

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT